Kraina Domów Przysłupowych

Na trój styku Polski Czech i Niemiec występuje swoisty typ architektury regionalnej. Obszar ten zwany jest także Krainą Domów Przysłupowych. Nazwa pochodzi od drewnianych kolumn, słupów, które na parterze okalają izbę zrębową i podtrzymują ciężar konstrukcyjny góry budynku tj. ścian, albo dachu. Piętra tych domów są najczęściej o konstrukcji ryglowej, wypełnionej szachulcem (gliną i słomą). Ten rodzaj budownictwa charakterystyczny jest tylko dla obszarów górnych Łużyc i nie występuje nigdzie indziej na świecie, tylko tu w Euroregionie NYSA. Po niemieckiej stronie jest tych domów najwięcej ponad 6 tys., po czeskiej 3, 5 tys., po polskiej stronie około 600 szt. Domy te cechuje piękno, praktyczność i swoista „pierwotność". Ten rodzaj budownictwa wynaleźli prości, wiejscy rzemieślnicy cieśle, na potrzeby łużyckich tkaczy. Powstawały one na obszarach wiejskich prawdopodobnie już na przełomie XIV i XV wieku, a w kolejnych stuleciach były jeszcze doskonalone.

Kraina Domów Przysłupowych jest ojczyzną domów przysłupowych. Obszar ten przez mieszkańców Krainy traktowany jest jak wspólna ojczyzna. Dzisiaj w dobie globalizacji to słowo nabiera głębszego sensu i jest wyrazem tęsknoty do miejsca, z którym można się utożsamiać. Uwarunkowania historyczne Polaków osiadłych na tej ziemi utrudniały na długie lata poczucie tożsamości z tym miejscem. Stąd też i nikłe zainteresowanie historią i kulturą tego obszaru. Czasu się nie cofnie, historii się nie zmieni, jedyne, co można zrobić dziś, to uszanować to, co zostało i zadbać o to, aby dorobek kulturowy ludzi niegdyś zamieszkujących ten region nie zaginął. Należy to uczynić ze względu na kolejne pokolenia, po to, aby nie musiały się czuć obywatelami zglobalizowanego świata, ponieważ dziś nikt nie zadbał o to, aby zachować to coś, co wyróżnia ten obszar od innych miejsc na świecie.

Poczucie tożsamości z regionem to świadomość, akceptacja historii i potrzeba rozwiązań będących kontynuacją dorobku kulturowego tej ziemi.